Przejdź do głównej treści

Zapis na listę subskrybentów

Lista subskrypcyjna
Loading...

Największy naukowiec, który... nie istniał

Nie da się zrozumieć czeskiego podejścia do nauki i techniki, nie znając postaci Járy Cimrmana. Ten uniwersalny geniusz wymyślił wszystko – od żarówki po jogurt – ale zawsze miał pecha. To opowieść o tym, jak naród uczynił z fikcyjnej postaci swój skarb narodowy.

Jára Cimrman to postać wymyślona przez Zdenka Svěráka i Ladislava Smoljaka, ale dla Czechów jest bardziej realny niż wielu polityków. Według legendy był to największy czeski polihistor, wynalazca, podróżnik i dramaturg przełomu XIX i XX wieku.

Geniusz spóźnialski

Tragedia Cimrmana polegała na tym, że zawsze spóźniał się do urzędu patentowego. Kiedy przychodził zgłosić wynalazek żarówki, okazywało się, że Edison był tam pięć minut wcześniej. To on miał podpowiedzieć braciom Wright, żeby „spróbowali z tym lataniem”, i to on rzekomo zaprojektował Kanał Panamski (tylko w innym miejscu).

Nauka przez śmiech

Postać Cimrmana to „szczyt” czeskiego dystansu do własnej historii i wielkości. W Pradze istnieje teatr jego imienia, a w całym kraju znajdziesz muzea i tablice pamiątkowe poświęcone jego „odkryciom”. W 2005 roku Czesi w ogólnonarodowym głosowaniu wybrali go „Największym Czechem wszech czasów”. Fakt, że telewizja musiała go zdyskwalifikować, bo postać jest fikcyjna, wywołał falę protestów.

Dla badacza kultury (nauki humanistyczne) Cimrman to dowód na unikalną cechę Czechów: potrafią celebrować naukę i inżynierię, jednocześnie śmiejąc się z narodowych kompleksów i porażek. Bez Cimrmana czeska nauka byłaby po prostu śmiertelnie poważna, a tak – jest genialna i zabawna jednocześnie.