Przejdź do głównej treści

Zapis na listę subskrybentów

Lista subskrypcyjna
Loading...

Jak Czechy stały się „Doliną Nano”

  • Subtitle: Oldřich Jirsák - Nanospider z Liberca
  • Excerpt: O rewolucji, która dzieje się w skali miliardowej części metra i czeskiej maszynie, która zadziwiła światowych inżynierów.
  • Teaser Image Portrait:
  • Related Posts: Cyfrowa bitwa o czeskiego widza

Kiedy myślimy o wysokich technologiach, rzadko patrzymy w stronę Liberca. A to błąd. To właśnie tam narodził się „Nanospider” – pierwsza na świecie maszyna do masowej produkcji nanowłókien. Czechy od lat są światową potęgą w dziedzinie, która dla ludzkiego oka jest całkowicie niewidoczna.

W 2003 roku zespół profesora Oldřicha Jirsáka z Uniwersytetu Technicznego w Libercu dokonał czegoś, co wielu uważało za niemożliwe. Opracowali technologię elektroprzędzenia (electrospinningu) z wolnej powierzchni cieczy. Brzmi skomplikowanie? W praktyce oznacza to, że Czesi jako pierwsi wymyślili, jak produkować nanowłókna na skalę przemysłową, a nie tylko w malutkich ilościach w laboratorium.

Czym jest Nanospider?

To maszyna, która tworzy włókna tysiąc razy cieńsze od ludzkiego włosa. Tworzą one strukturę przypominającą pajęczynę, która jest tak gęsta, że nie przepuści żadnego wirusa ani bakterii, ale jednocześnie pozwala swobodnie przepływać powietrzu. Czeski patent pod nazwą „Nanospider” kupiła firma Elmarco i dziś te maszyny pracują w największych laboratoriach świata.

Szczyt ochrony i medycyny

Dzięki tej technologii Czechy stały się liderem w produkcji filtrów powietrza, masek o najwyższym standardzie ochrony (co widzieliśmy w czasie pandemii) oraz nowoczesnych materiałów medycznych, które pomagają w regeneracji tkanek. Liberec stał się dla nanotechnologii tym, czym Dolina Krzemowa dla komputerów. To dowód na to, że czeska nauka nie tylko ma wspaniałą historię, ale dyktuje warunki w technologiach przyszłości.