Przejdź do głównej treści

Zapis na listę subskrybentów

Lista subskrypcyjna
Loading...

Dlaczego nie warto niczego „szukać” w drogerii?

Myślisz, że znasz czeski, bo rozumiesz połowę słów? Nic bardziej mylnego! Czeski i polski to „fałszywi przyjaciele” – języki, które zastawiają na nas pułapki na każdym kroku. Dowiedz się, dlaczego czeski „zachód” Cię nie ucieszy, dlaczego „czerstwe” pieczywo jest tu marzeniem, i przede wszystkim – dlaczego słowo „szukać” to w Czechach najkrótsza droga do wezwania ochrony lub policji.

Wchodzisz do czeskiego sklepu, podchodzisz do miłej pani ekspedientki i mówisz z uśmiechem: „Przepraszam, szukam...”. W tym momencie czas staje w miejscu. Pani blednie, pan obok krztusi się kawą, a Ty stoisz zdezorientowany. Co się stało? Właśnie użyłeś słowa, które w Polsce jest niewinne, a w Czechach oznacza czynność, którą wykonuje się wyłącznie w sypialni (i to zazwyczaj przy zgaszonym świetle).

Witaj w świecie „fałszywych przyjaciół” – słów, które brzmią tak samo, ale mają kompletnie inne znaczenie. Oto Twój przewodnik survivalowy.

1. Największa bomba: Szukać vs. Hledat

Zapamiętaj to raz na zawsze i wyryj na obudowie telefonu: W Czechach niczego nie „szukasz”. Jeśli chcesz coś znaleźć, Ty /totego „hledáš”. Czeskie słowo šukat to bardzo wulgarny synonim stosunku płciowego. Jeśli więc powiesz w drogerii, że „szukasz szminki”, czeska ekspedientka usłyszy, że planujesz z tą szminką uprawiać bardzo zaawansowany seks.

  • Wersja bezpieczna: „Hledám rtěnku” (Szukam szminki).

2. Piekarnia pełna sprzeczności: Čerstvý vs. Okoralý

To klasyk, który doprowadza Polaków do łez w pierwszym tygodniu pobytu.

  • W Polsce: Czerstwy chleb to ten twardy, sprzed trzech dni, którym można wbijać gwoździe.

  • W Czechach: Čerstvý chleb to ten prosto z pieca, pachnący i chrupiący. Jeśli chcesz w Czechach kupić świeże bułeczki, proś o čerstvé pečivo. Jeśli poprosisz o takie, które nie jest czerstwe, sprzedawca pomyśli, że masz bardzo dziwne upodobania kulinarne.

3. Toaleta czy widok na morze? Zachód vs. Západ

Planujesz romantyczny wieczór i pytasz Czecha, gdzie jest najlepszy widok na „zachód”? Jeśli użyjesz polskiego brzmienia, możesz zostać skierowany do najbliższej toalety.

  • Záchod po czesku to po prostu... ubikacja.

  • Západ to zachód słońca (lub kierunek geograficzny). Różnica jednej litery, a przepaść między romantyzmem a prozą życia jest ogromna.

4. Owoce leśne, czyli wielka zamiana

Tutaj natura zadrwiła z naszych języków najmocniej. Wyobraź sobie, że idziesz na targ:

  • Chcesz kupić jagody (te czarne, leśne)? W Czechach to są borůvky.

  • Jeśli poprosisz o jahody, dostaniesz... truskawki. To najczęstsza pomyłka na czeskich rynkach. Zapamiętaj: Jahody to truskawki, Borůvky to jagody. Proste? Skądże znowu!

5. Panna, która nie jest panną: Sklep vs. Obchod

Zacznijmy od zakupów: jeśli w Czechach powiesz, że idziesz do sklepu, to znaczy, że schodzisz do... piwnicy (np. po ziemniaki albo węgiel). Jeśli chcesz kupić buty albo chleb, idziesz do obchodu lub prodejny. Ale to dopiero początek zamieszania.

Prawdziwa zabawa zaczyna się przy słowie Panna:

  • Dziewica: W podstawowym znaczeniu "panna" to po czesku dziewica.

  • Slečna: Jeśli chcesz zwrócić się do młodej, niezamężnej kobiety (polskiej "panny"), użyjesz słowa slečna. Nazwanie jej "panną" prosto w twarz byłoby... co najmniej dziwne.

  • Panenka: To słowo-klucz. Oznacza lalkę (zabawkę dla dzieci), ale też polędwiczkę wieprzową (vepřová panenka) w menu. Żeby było zabawniej, panenka to także źrenica w oku!

  • Smacznego! Jeśli jesteś fanem kawy lub kuchni włoskiej, możesz spotkać się z określeniem panna w sensie śmietany lub bitej śmietany (z włoskiego panna cotta).

  • Mitologia i złośliwości: Mořská panna to syrena, a stará panna to – podobnie jak u nas – kobieta niezamężna, choć brzmi to w Czechach równie staroświecko.

  • Geografia: Jeśli lubisz wycieczki, możesz zdobyć Pannę – to charakterystyczny szczyt w Czeskim Średniogórzu.

I na koniec słynny czeski nápad – jeśli Czech mówi, że ma „skvělý nápad”, nie dzwoń na policję. On nie planuje napaści, on po prostu ma świetny pomysł!

6. Drogi, czyli... asfalt czy narkotyki?

To jedna z najbardziej niebezpiecznych pułapek.

  • W Polsce: Jedziesz drogą krajową do Brna.

  • W Czechach: Słowo droga (czytane krótko) to potoczne i bardzo powszechne określenie na narkotyki.

Jeśli więc zatrzymasz kogoś na ulicy i zapytasz: „Przepraszam, gdzie jest ta droga?”, Czech może pomyśleć, że szukasz lokalnego dilera, a nie wylotówki na autostradę. Pamiętaj: jeśli chodzi o asfalt pod kołami, używaj słowa cesta (droga/podróż) lub silnice (szosa). Z kolei przymiotnik drahý (drogi) odnosi się tylko do ceny lub kogoś bliskiego sercu.

7. Frajer to komplement?

W Polsce „frajer” to ktoś, kto dał się oszukać, życiowy nieudacznik. W Czechach „frajer” (lub „borec”) to gość, który budzi podziw. To ktoś pewny siebie, stylowy, taki „równy gość”. Jeśli Czech powie do Ciebie „Ty jsi ale frajer!”, nie obrażaj się – właśnie strzelił Ci potężny komplement.

8. Transportowe i życiowe zagadki: Od statku po stolicę

Czeski język lubi brać polskie słowa i nadawać im zupełnie inny środek lokomocji lub znaczenie. Oto kolejna porcja pułapek:

  • Statek to nie łódź: Jeśli Czech zaprosi Cię na swój statek, nie szukaj kamizelki ratunkowej. On zaprasza Cię do swojego gospodarstwa rolnego. Statek, który pływa po wodzie, to po czesku loď.

  • Samochód i Samolot: Tutaj uważaj na wymowę. Polski samochód to czeskie auto lub vůz. Czeski samochod (pisany przez "ch") wcale nie jeździ – to po prostu samochód... w sensie maszyny, która sama chodzi (używane rzadko i technicznie). Z kolei letadlo to samolot, a vrtulník to helikopter.

  • Pachnieć vs. Smierdzieć: To jest bolesne. Jeśli powiesz Czechowi, że „pięknie pachnie”, on może się obrazić. Dlaczego? Bo páchnout po czesku oznacza śmierdzieć. Jeśli chcesz kogoś skomplementować, użyj słowa vonět.

  • Láska vs. Laska: Polska „laska” (dziewczyna lub kij) to w Czechach láska (czytane długo), czyli... miłość. Z kolei polskie „laski” (orzechy) to po czesku lískové ořechy.

  • W czeskim warsztacie samochodowym musisz bardzo uważać na słowa, bo jedno „na-” zamiast „o-” może zmienić mechanika w egzekutora.

    • Poprava (Egzekucja): Jak już ustaliliśmy, jeśli mechanik mówi, że Twoje auto czeka poprava, to znaczy, że nadaje się ono tylko na złom, a on sam ma ochotę wykonać na nim wyrok śmierci. Uciekaj!

    • Oprava (Naprawa): To jest to, czego szukasz. Jeśli chcesz, żeby wymienili Ci olej, naprawili hamulce lub wyklepali błotnik, prosisz o opravu.

    • Náprava (Oś / Zawieszenie): I tu wchodzi czeski „false friend” poziomu ekspert. W Polsce „naprawa” to czynność. W Czechach náprava to konkretna część samochodu – lub cały element zawieszenia.

  • Stolice: To słowo, którego lepiej nie używać przy jedzeniu. O ile w Polsce to miasto stołowe, o tyle w Czechach stolice to medyczne określenie na... kał/stolec. Stolica państwa to hlavní město.

  • Odbýt to nie zbyt: Jeśli coś „odbędziesz”, to po polsku znaczy, że to zrobiłeś. W Czechach odbýt znaczy zrobić coś niechlujnie, po łebkach. Natomiast odbyt (czytany krótko) to anatomiczny odbyt. Handel to odbyt zboží.

  • Kolo: W Polsce to po prostu koło. W Czechach kolo to najpopularniejszy środek transportu – rower.

  • Pokuta: W Polsce to sprawa dla księdza w konfesjonale. W Czechach pokuta to sprawa dla policjanta na drodze, bo oznacza po prostu mandat.

  • Kwiecień vs. Květen: To największa złośliwość czeskiego kalendarza. Czeski Květen to wcale nie kwiecień, tylko... maj! Nasz kwiecień to po czesku duben (od dębów). Pomyłka w tych miesiącach to gwarantowane spóźnienie na randkę lub spotkanie o równe 30 dni.

9. Prawo i Bezprawie: Jak nie trafić za kratki przez pomyłkę

Kiedy w grę wchodzą urzędy, sądy i policja, czeskie słowa potrafią być wyjątkowo złośliwe. Oto jak nie pomylić ścigającego ze ściganym:

  • Kriminálník vs. Kriminalista: To jest błąd, który może Cię kosztować wolność.

    • W Polsce: Kryminalista to przestępca.

    • W Czechach: Kriminalista to... policjant śledczy (detektyw z wydziału kryminalnego).

    • Prawdziwy przestępca to po czesku kriminálník lub pachatel.
      Przykład: Jeśli powiesz policjantowi: "Jest Pan wielkim kryminalistą!", to on podziękuje za komplement.

  • Exekutor vs. Komornik: W Polsce: Egzekutor kojarzy się z płatnym zabójcą z filmu sensacyjnego.

    • W Czechach: Exekutor (soudní exekutor) to nikt inny jak nasz komornik. Jeśli dostaniesz pismo od exekutora, to znaczy, że masz długi, a nie że ktoś wydał na Ciebie wyrok śmierci.

    • A kto to jest czeski komorník? To historyczny urzędnik dworski albo... ktoś, kto zajmuje się porządkami w sądzie. W dzisiejszych czasach słowo to brzmi bardzo staroświecko i na pewno nie przyjdzie zabrać Ci telewizora.

  • Komisař: W Polsce: Komisarz kojarzy się głównie z wysoką rangą w policji lub komisarzem wyborczym.

    • W Czechach: Komisař to stopień policyjny, ale też urzędnik prowadzący np. egzaminy na prawo jazdy (zkušební komisař). Jeśli na egzaminie usłyszysz, że idzie komisař, nie bój się – to tylko egzaminator, a nie nalot policji.

Czeski język to pole minowe ukryte pod płaszczykiem podobieństwa. Najlepsza strategia? Dużo pokory, jeszcze więcej uśmiechu i... absolutny zakaz używania słowa na „sz” w miejscach publicznych.