Przejdź do głównej treści

Tramwaj w Czechach to król dróg przed którym trzeba czuć respekt

 |  Dario Rossi

Dla każdego, kto przyjeżdża do Czech, spotkanie z rozbudowaną siecią tramwajową w miastach takich jak Praga, Brno czy Ostrawa jest nieuniknione. Choć polscy kierowcy i piesi są przyzwyczajeni do posiadania szerokich uprawnień, czeskie przepisy stawiają pojazdy szynowe na uprzywilejowanej pozycji. Nieznajomość tych zasad to nie tylko ryzyko wysokiego mandatu, ale przede wszystkim realne zagrożenie zdrowia. Tramwaj w czeskim kodeksie drogowym rządzi się swoimi prawami, które warto znać jeszcze przed wejściem na pierwsze przejście dla pieszych czy wjechaniem na torowisko.

Najważniejszą zasadą, która zaskakuje wielu Polaków odwiedzających Czechy, jest brak pierwszeństwa pieszego przed tramwajem na przejściu dla pieszych. W polskim prawie przyzwyczailiśmy się, że wchodząc na "zebrę", mamy pierwszeństwo przed każdym pojazdem. W Czechach ta zasada kończy się tam, gdzie zaczynają się tory. Pieszy ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu tramwajowi, nawet jeśli znajduje się na oznakowanym przejściu. Wynika to z faktu, że wielotonowy pojazd poruszający się po szynach ma znacznie dłuższą drogę hamowania niż samochód i nagłe wtargnięcie pieszego na tory niemal zawsze kończy się tragicznie. Na wielu przejściach przez torowiska można spotkać ostrzegawcze napisy na asfalcie „POZOR TRAM”, które mają przypominać o tej odmienności przepisów.

Podobne reguły dotyczą kierowców samochodów osobowych. W sytuacjach, gdy tramwaj i samochód znajdują się na równorzędnym skrzyżowaniu, lub gdy tramwaj skręca i przecina pas ruchu pojazdu jadącego prosto, pierwszeństwo niemal zawsze należy do motorniczego. Kierowcy muszą być szczególnie czujni przy wykonywaniu manewru skrętu w lewo przez torowisko. W Czechach tramwaj jadący w tym samym kierunku, który zamierza kontynuować jazdę prosto lub również skręcać, ma bezwzględne pierwszeństwo przed skręcającym samochodem. Wymuszanie pierwszeństwa na tramwaju jest traktowane przez czeską policję bardzo surowo, a ewentualne kolizje są niemal zawsze rozstrzygane na niekorzyść kierowcy auta.

Osobną i niezwykle ważną kwestią jest zachowanie kierowców na przystankach tramwajowych, które nie posiadają wysepek dla pasażerów. W takich miejscach, zwanych przystankami „z jezdni” (zastávka v vozovce), pasażerowie wsiadają do tramwaju i wysiadają z niego bezpośrednio na pas ruchu, którym poruszają się samochody. Przepisy w Czechach są w tej kwestii kategoryczne: kierowca jadący za tramwajem lub obok niego musi zatrzymać się w bezpiecznej odległości, gdy tylko tramwaj wjedzie na taki przystanek. Należy zostawić wolne pole dla pasażerów i umożliwić im bezpieczne przejście między chodnikiem a drzwiami pojazdu. Ruszyć można dopiero wtedy, gdy pasażerowie znikną z jezdni, a tramwaj zamknie drzwi. Ominięcie tramwaju stojącego na takim przystanku jest jednym z najcięższych wykroczeń drogowych.

Warto również zwrócić uwagę na sygnały świetlne przeznaczone dla motorniczych, popularnie zwane „soczewkami”. Choć nie dotyczą one bezpośrednio kierowców, obserwowanie ich pozwala przewidzieć ruch tramwaju na skomplikowanych skrzyżowaniach. Jednak nadrzędną zasadą pozostaje ograniczone zaufanie i wzmożona czujność. Tramwaje w czeskich miastach poruszają się szybko i z dużą częstotliwością, a ich pierwszeństwo jest respektowane przez lokalnych mieszkańców z niemal matematyczną precyzją. Chwila nieuwagi ze strony turysty może doprowadzić do niebezpiecznej sytuacji, zwłaszcza w wąskich uliczkach praskiej Starówki, gdzie torowiska przebiegają tuż przy krawędziach chodników.

Edukacja w zakresie pierwszeństwa tramwajów jest w Czechach prowadzona od najmłodszych lat, co przekłada się na wysoką kulturę bezpieczeństwa. Jako goście lub nowi mieszkańcy musimy dostosować się do tych reguł, zapominając o nawykach przywiezionych z innych krajów. Tramwaj nie zatrzyma się, by przepuścić pieszego na pasach, a motorniczy, widząc wymuszanie pierwszeństwa, nie zawaha się użyć głośnego sygnału ostrzegawczego. Respektowanie tych zasad to nie tylko kwestia uniknięcia kar finansowych, ale przede wszystkim wyraz szacunku dla lokalnego porządku i dbałości o własne życie. Pamiętajmy, że na drodze z tramwajem to my jesteśmy tym słabszym uczestnikiem ruchu, niezależnie od tego, czy idziemy pieszo, czy jedziemy luksusowym autem.

Znajomość tych specyficznych przepisów sprawia, że życie w Czechach staje się prostsze i bezpieczniejsze. Korzystanie z komunikacji miejskiej lub poruszanie się własnym środkiem transportu wymaga zrozumienia, że tramwaj jest kręgosłupem czeskich metropolii. Jego płynność przejazdu jest priorytetem, a bezpieczeństwo pasażerów świętością. Dlatego następnym razem, gdy zbliżysz się do torowiska w Czechach, spójrz dwa razy i upewnij się, że nie nadjeżdża „król drogi”. Taka uważność pozwoli Ci cieszyć się urokami czeskich miast bez zbędnego stresu i ryzyka.