Przejdź do głównej treści

Zapis na listę subskrybentów

Lista subskrypcyjna
Loading...

Czeska rewolucja w skali mikro

Przez dekady nanotechnologia była domeną laboratoriów i filmów science-fiction. Wszystko zmieniło się w 2003 roku na Uniwersytecie Technicznym w Libercu. To tam profesor Oldřich Jirsák wraz ze swoim zespołem opracował Nanospider – pierwszą na świecie technologię, która pozwoliła na produkcję włókien tysiąc razy cieńszych od ludzkiego włosa na skalę przemysłową. To nie był tylko kolejny patent, to był moment, w którym Czechy stały się globalnym liderem w dziedzinie, która definiuje XXI wiek.

Przełom: Przędzenie bez igieł

Zanim powstał Nanospider, nanowłókna produkowano metodą elektroprzędzenia z użyciem igieł. Było to powolne, mało wydajne i często się zapychało. Czeski wynalazek zrewolucjonizował ten proces, wprowadzając elektroprzędzenie bezigłowe z powierzchni wolnego lustra cieczy.

Dzięki wykorzystaniu silnego pola elektrycznego, maszyna potrafi wytworzyć ogromne ilości nanowłókien w krótkim czasie. Licencję na tę technologię kupiła czeska firma Elmarco, która rozpropagowała ją na całym świecie – od Azji po Amerykę.

Gdzie znajdziemy czeskie nanowłókna?

Sukces Nanospidera sprawił, że Czechy (a szczególnie Liberec) stały się sercem europejskiej nanotechnologii. Dziś nanowłókna wyprodukowane tą metodą znajdziemy w:

  • Medycynie: Zaawansowane opatrunki, które przyspieszają gojenie ran i chronią przed bakteriami.

  • Filtracji: Najwyższej klasy filtry powietrza i wody (niezbędne np. w maseczkach o najwyższym standardzie ochrony).

  • Przemyśle lotniczym i samochodowym: Materiały o niesamowitej lekkości i wytrzymałości.

  • Odzieży sportowej: Membrany, które są całkowicie wodoodporne, a jednocześnie „oddychają” lepiej niż cokolwiek innego.

Szczyt innowacji

Nanospider to dowód na to, że czeska szkoła techniczna potrafi przekuć teorię naukową w komercyjny sukces. Dzięki temu wynalazkowi powstało całe stowarzyszenie „Czech Nanotechnology Industries Association”, a hasło „Czech is Nano” stało się rozpoznawalną marką na światowych rynkach technologicznych. To czysty fakt – bez Liberca i profesora Jirsáka światowa produkcja nanomateriałów byłaby dziś w zupełnie innym, znacznie mniej zaawansowanym miejscu.