
Ostatni człowiek na Księżycu i jego czeska krew
- Subtitle: Eugene Cernan
- Drugi wstęp: O ostatnim człowieku na Księżycu, który za zgodą NASA zabrał barwy Czechosłowacji na pokład lądownika Challenger.
- Podobne artykuły: Od Obserwatorium Kleť po planetoidę „Praga”, Inżynieria precyzyjna w służbie kosmosu
Historia Eugene’a Cernana (1934–2017) to dowód na to, że osobiste korzenie mogą być silniejsze niż żelazna kurtyna. Jako dowódca misji Apollo 17, Cernan nie tylko zapisał się w historii jako ostatni człowiek na Księżycu, ale także jako ten, który formalnie wprowadził czechosłowackie barwy do ekskluzywnego klubu „księżycowych narodów”. Choć lot odbył się zgodnie z wszelkimi procedurami NASA, jego finał na Ziemi był pokazem małości ówczesnych władz komunistycznych.
Procedura PPK: Pamiątki pod kontrolą
Wbrew sensacyjnym plotkom, zabranie czechosłowackiej flagi nie było aktem niesubordynacji. Każdy astronauta posiadał tzw. Personal Preference Kit (PPK) – osobisty zestaw pamiątek, który musiał zostać zgłoszony, sprawdzony i zatwierdzony przez NASA przed startem. Cernan, dumny ze swoich czeskich i słowackich przodków, złożył oficjalną prośbę o dołączenie flagi Czechosłowacji do swojego ekwipunku.
NASA, kierując się zasadą, że misje Apollo są realizowane „w imieniu całej ludzkości”, wydała formalną zgodę. Flaga ta spędziła z Cernanem cały czas misji, lądując na powierzchni Księżyca w lądowniku Challenger w grudniu 1972 roku.
Szczyt absurdu: Powrót do ojczyzny przodków
Największy kontrast między otwartością amerykańskiej agencji a ciasnotą umysłową reżimu w Pradze ukazał się w 1974 roku. Cernan przyjechał do Czechosłowacji z misją – chciał uroczyście przekazać flagę, która „widziała” Księżyc.
Władze komunistyczne, nie potrafiąc pogodzić się z sukcesem rodaka w amerykańskim mundurze, odmówiły oficjalnego przyjęcia astronauty. Cernan, zamiast na audiencję u prezydenta, trafił do Instytutu Astronomicznego w Ondřejovie. Tam, w niemal prywatnej atmosferze, wręczył flagę astronomowi Lubošowi Perekowi. Dla rządu była to „prowokacja”, dla naukowców i narodu – szczyt wzruszenia i dumy.
Dziedzictwo w Ondřejovie
Dziś ta flaga nie jest już ukrywana w szafach. Stanowi centralny punkt ekspozycji w Instytucie Astronomicznym AV ČR w Ondřejovie. Jest symbolem tego, że nauka i osobiste więzi potrafią pokonać bariery polityczne. Eugene Cernan, odchodząc z powierzchni Księżyca, zostawił tam swoje ślady, ale to, co przywiózł z powrotem – mały kawałek materiału w czeskie barwy – pozostaje najtrwalszym pomostem między Pragą a gwiazdami.


