Przejdź do głównej treści

Zapis na listę subskrybentów

Lista subskrypcyjna
Loading...

Hrad Houska, czyli zamek, który pilnuje bram piekła

Hrad Houska to absolutny szczyt architektonicznego absurdu. Zbudowano go w miejscu, które z punktu widzenia strategii nie ma żadnego sensu. Nie chronił granic, nie strzegł handlu, a jego mury obronne są skierowane... do wewnątrz. Odkrywamy mroczną tajemnicę zamku, który według legendy ma tylko jedno zadanie: nie wypuścić demonów z dziury w skale.

Jeśli szukasz miejsca, które jest „szczytem” dziwności, musisz pojechać na północ od Pragi, w lasy Kokořínska. Stoi tam Hrad Houska – zamek, który na pierwszy rzut oka wygląda jak każda inna czeska warownia. Jednak im bardziej mu się przyglądasz, tym bardziej włosy jeżą Ci się na głowie. Houska to budowla, która przeczy wszelkiej logice.

Twierdza bez sensu?

Większość zamków budowano po to, by bronić się przed wrogiem z zewnątrz. Miały wieże obserwacyjne, dostęp do wody i kuchnie, by przetrwać oblężenie. Houska nie ma nic z tych rzeczy. Nie ma studni, więc mieszkańcy musieli polegać na deszczówce. Nie ma kuchni, co w tamtych czasach było nie do pomyślenia. Co najważniejsze – nie stoi przy żadnym szlaku handlowym ani źródle bogactwa. Został zbudowany na odludziu, na litej skale.

Najbardziej przerażający jest fakt, że system obronny zamku jest skierowany do środka. Mury, okna i stanowiska dla łuczników zaprojektowano tak, jakby wróg nie miał nadejść z lasu, ale znajdował się już wewnątrz dziedzińca. Dlaczego?

Brama do piekła pod kaplicą

Legenda głosi, że zamek wzniesiono na szczelinie w skale, która była tak głęboka, że nikt nie widział jej dna. Mieszkańcy wierzyli, że to brama do piekła, z której nocami wychodziły potworne hybrydy zwierząt i ludzi. Mówi się, że przed budową zamku spuszczano do dziury skazańców – jeden z nich po kilku sekundach zaczął przeraźliwie wrzeszczeć, a gdy wyciągnięto go na górę, jego włosy były całkowicie białe, a on sam postarzał się o 30 lat.

Aby „zakneblować” to zło, nad dziurą wzniesiono zamkową kaplicę. Do dziś turyści i badacze zjawisk paranormalnych twierdzą, że w kaplicy słychać drapanie pod podłogą, a psy odmawiają wejścia do środka. To już jest szczyt grozy, który sprawia, że Houska przyciąga fanów mrocznych zagadek z całego świata. Nawet naziści z SS prowadzili tu swoje okultystyczne badania, szukając przejść do innych wymiarów.