Przejdź do głównej treści

Kopalnia Michal w Ostrawie


Autor: RomanM82 – Vlastní dílo, CC BY-SA 4.0

Kopalnia Michal (Důl Michal) to miejsce absolutnie unikatowe w skali europejskiej ze względu na koncepcję zachowania obiektu. Po zakończeniu wydobycia w 1993 roku zdecydowano, że budynki nie zostaną przebudowane na muzeum w klasycznym sensie, lecz zostaną zachowane w stanie „ostatniego dnia pracy”. Oznacza to, że zwiedzający nie oglądają eksponatów w gablotach, lecz przechodzą dokładnie tę samą drogę, którą codziennie pokonywały tysiące górników. Od szatni łańcuszkowej, przez biura sztygarów, cechownię, aż po lampownię i most prowadzący do wieży wyciągowej – wszystko wygląda tak, jakby pracownicy wyszli stąd przed chwilą na przerwę.

Pod względem technicznym największym skarbem kopalni jest maszynownia. Znajdują się w niej unikatowe stacjonarne maszyny wyciągowe z napędem elektrycznym, pochodzące z lat 1912–1915, wyprodukowane przez zakłady Siemens-Schuckert. To fascynujące, że urządzenia te, będące u progu XX wieku szczytem inżynierii, pracowały bezawaryjnie przez niemal 80 lat. Systemy sterowania, gigantyczne koła zamachowe i mosiężne wskaźniki głębokości są utrzymane w pełnej sprawności technicznej. Kopalnia Michal była jedną z najnowocześniejszych w monarchii austro-węgierskiej – to tutaj po raz pierwszy na tak szeroką skalę zelektryfikowano transport pionowy, rezygnując z maszyn parowych na rzecz czystszej i wydajniejszej energii elektrycznej.

Spacer po kopalni to lekcja ergonomii i logistyki przemysłowej. W szatni łańcuszkowej pod wysokim sufitem wciąż wiszą setki ubrań roboczych, co dawniej pozwalało na ich szybkie suszenie. W lampowni rzędy ponumerowanych haków czekają na akumulatory, a w biurach na biurkach leżą oryginalne formularze i telefony z tarczą. Ten „industrialny realizm” sprawia, że kopalnia Michal jest ulubionym miejscem filmowców szukających autentycznych wnętrz z połowy XX wieku. To miejsce pokazuje techniczną stronę górnictwa nie przez pryzmat węgla, ale przez pryzmat maszyn i organizacji pracy, która musiała być precyzyjna jak w szwajcarskim zegarku, by zapewnić bezpieczeństwo setkom ludzi pracującym kilometr pod ziemią.

rzulw

Latest Articles